piątek, 15 grudnia 2017

Idą Święta



Wielkimi krokami zbliżają się Święta. Na szczęście jest jeszcze trochę czasu na własnoręczne zrobienie dekoracji. U mnie w tym roku królują plasterki drewniane, które zostały przerobione na zawieszki i podkładki pod kubki. Wszytko w zimowo - świątecznych klimatach. W tym roku podczas Wigilii każdy gość znajdzie przy swoim talerzu drewnianą zawieszkę. To taka moja mała tradycja - co roku obdarowuję osoby z którymi spędzam Wigilię własnoręcznie wykonanymi ozdobami. 






Podkładki pod kubki zrobiłam tylko zimowe, można je więc używać nie tylko w okresie świątecznym.





poniedziałek, 10 lipca 2017

Akwarelowa przygoda


Ostatnio przeprosiłam się z farbami akwarelowymi. W szkole podstawowej lubiłam tę technikę malarską ale z czasem odkrywałam inne, być może ciekawsze, łatwiejsze, bardziej mi odpowiadające. Z biegiem lat uznałam, że akwarele nie są dla mnie, nie mam do nich talentu. Oglądając prace znanych ( i nieznanych) akwarelistów utwierdzałam się w przekonaniu, że jest to technika dla wybitnych, wybranych itd. Wolałam malować farbami akrylowymi, czasem olejnymi, raz na jakiś czas wyciągałam akwarele i próbowałam nimi malować, niestety nic z tego nie wychodziło. Dlaczego? Bo nie byłam w tym doskonała, nie malowałam jak "prawdziwy" akwarelista. Ale ostatnio wszystko się zmieniło! Któregoś dnia kupiłam papier do akwareli (małe pocztówki), wyciągnęłam moje farbki, najzwyklejsze szkolne akwarele, i zaczęłam malować (nie porównując się z nikim i nie przejmując się, że nie jestem wybitnym akwarelistą). Chyba dorosłam ;)


Jeśli śledzicie mnie na Instagram to pewnie już widzieliście moje pocztówki, jeśli nie to zapraszam do oglądania.



.
Powstała też seria przygód małej dziewczynki i jej najlepszego przyjaciela.








Na moim profilu instagramowym znajdziecie więcej akwarelowych pocztówek.
P.S. Tym razem nie obiecam, że będę to częściej zaglądać ani nie będę przepraszać za to, że tak rzadko tu jestem ;)

 

piątek, 5 maja 2017

Moje malowanie

Dzisiaj coś czego dawno nie pokazywałam na blogu, troszkę mojego malarstwa. Malowania i rysunku uczę się od kilku lat na różnych kursach, chyba nadszedł czas aby wyjść z moimi pracami na zewnątrz. Chociaż już zdarzało mi się pokazywać moje obrazy, rysunki i grafiki na kilku wystawach a niektóre obrazki znalazły nowych właścicieli. 

Tym razem malowałam farbami olejnymi, to rzadkość ponieważ mam na nie uczulenie. Ale z braku farb akrylowych użyłam olejnych, a zamiast pędzla w ruch poszła szpachelka. I tak na płótnie  (40 x 50 cm) powstała saksofonistka. A w głowie powstaje cały cykl muzycznych obrazów... zobaczymy co z tego wyjdzie ;)


A jeśli chcecie zobaczyć obrazy, które już pokazywałam na blogu to kliknijcie tutaj.
Więcej moich prac pokazuję na Instagramie.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...